leady i klienci. w tym samym kokpicie.
Zapytanie klienta trafia obok konkretnego auta ze stoku, ma opiekuna i następny krok. Żaden lead nie ginie w skrzynce handlowca.
tablica, na której widać, gdzie utknęła sprzedaż
Etapy od nowego zapytania po wygraną. Filtrujesz po źródle, kampanii, opiekunie i zgodzie marketingowej.
- Lead przypięty do auta. Widać, o który egzemplarz ze stoku pyta klient — nie o „jakieś KONA”.
- Źródło i kampania. Wiadomo, czy zapytanie przyszło z portalu ogłoszeniowego, z polecenia, czy z salonu.
- Opiekun i konsultant BDC. Każdy lead ma nazwisko, nie kolejkę.
- Analityka etapów. Widać, gdzie lejek się zwęża, zanim zrobi się z tego zły miesiąc.
RODO wbudowane, nie doklejone
Dane klienta to najbardziej wrażliwa rzecz w salonie. Traktujemy je jak taką od pierwszego dnia, a nie po pierwszej kontroli.
podstawa prawna przy leadzie
Zgoda marketingowa i podstawa przetwarzania są polem w systemie, po którym da się filtrować.
usunięcie na żądanie
Realizacja prawa do bycia zapomnianym anonimizuje dane osobowe, zostawiając historię sprzedaży zgodną z księgami.
osobna baza na salon
Każdy salon ma własną, odseparowaną bazę danych. Nie współdzielisz tabeli z nikim.
od leada do rozliczenia bez przesiadki
To jest różnica między CRM-em dokładanym z boku a kokpitem: lead, auto, sprzedaż i rozliczenie to jedna historia, a nie cztery systemy, które trzeba ze sobą godzić.
- Wygrany lead zamienia się w sprzedaż przypisaną do konkretnego VIN-u.
- Sprzedaż wchodzi do rankingu handlowców i do planu sprzedaży.
- Wydanie i rozliczenie domyka automatyzacja, a nie przypomnienie w kalendarzu.
zobacz swój lejek w kokpicie
Moduł leadów włączamy na życzenie — nie musi być od razu.