jak obsłużyć leady z Facebooka
Salon płaci za każdy formularz. Część z nich ginie, bo trafia do skrzynki, którą ktoś sprawdza raz dziennie, albo do arkusza, którego nikt nie pilnuje.
Formularz w reklamie na Facebooku albo Instagramie zbiera imię, telefon i e-mail osoby, która przed chwilą oglądała auto. Telefon tego samego dnia trafia na moment, w którym auto jest jeszcze świeżo w pamięci.
Skąd leady trafiają do salonu
Zgłoszenia z formularzy Meta zostają w Menedżerze reklam. Ktoś musi je stamtąd pobrać ręcznie, podpiąć powiadomienie mailowe albo połączyć formularz z systemem salonu. Ręczne pobieranie pliku raz dziennie oznacza, że lead z poranka czeka do następnego dnia.
Niezależnie od sposobu pobrania, zgłoszenie powinno od razu stać się leadem z opiekunem. Bez opiekuna każdy zakłada, że zadzwonił ktoś inny.
Zasady, które warto spisać
- Kto dostaje lead. Stały handlowiec dla danego modelu albo formularza, kolejka na zmianę albo dział BDC. Każdy z tych układów działa, jeśli jest jeden i wszyscy go znają.
- W jakim czasie pierwszy kontakt. Salon sam ustala próg, na przykład godzina w godzinach otwarcia, a lead z wieczora do 10:00 następnego dnia. Próg ma sens, gdy ktoś sprawdza, czy jest dotrzymywany.
- Ile prób przed zamknięciem. Zwykle kilka telefonów o różnych porach przez kilka dni, potem mail albo SMS i zamknięcie leada z powodem.
- Co zapisać po każdej próbie. Data, wynik (rozmowa, brak odpowiedzi, prośba o kontakt później) i termin następnego kontaktu.
Pierwsza wiadomość do klienta
Krótki mail od salonu zaraz po wysłaniu formularza mówi klientowi, że zgłoszenie dotarło i kto się odezwie. Podpisany konkretnym handlowcem, z jego numerem, zmniejsza liczbę osób, które nie odbierają telefonu z nieznanego numeru.
Zamknięcie leada
Lead zamyka się na jeden z dwóch sposobów: sprzedaż albo strata z powodem. Najczęstsze powody to brak kontaktu, kupił gdzie indziej, cena, termin dostawy i „tylko oglądał”. Lista powodów powinna być krótka i stała, inaczej po miesiącu każdy wpisuje coś innego i nie da się jej policzyć.
Jak ocenić kampanię po miesiącu
| miara | co mówi |
|---|---|
| leady z kampanii | ile salon kupił zgłoszeń |
| odsetek skontaktowanych | czy salon obsługuje to, za co płaci |
| czas do pierwszego kontaktu | czy próg z zasad jest dotrzymywany |
| jazdy próbne i oferty | czy leady są wartościowe |
| sprzedaże | ile kampania naprawdę dała |
Kampania z dużą liczbą leadów i niskim odsetkiem skontaktowanych mówi więcej o salonie niż o reklamie. Zanim zmienisz grupę docelową, sprawdź, czy wszyscy dostali telefon.
RODO
Meta wymaga w formularzu odnośnika do polityki prywatności reklamodawcy. Zgody zaznaczone w formularzu (kontakt telefoniczny, marketing) zapisz przy kliencie. Dane z leadów powinny widzieć osoby, które je obsługują, a wniosek o usunięcie danych trzeba umieć wykonać bez przeszukiwania arkuszy i skrzynek.
Podsumowanie
Każde zgłoszenie od razu staje się leadem z opiekunem. Salon spisuje próg pierwszego kontaktu, liczbę prób i listę powodów straty. Po miesiącu kampanię ocenia się po odsetku skontaktowanych i po sprzedażach, a dopiero potem po liczbie leadów.
leady w Stokpicie
Formularze Meta trafiają do Stokpit jako leady z opiekunem i zgodami. Handlowiec dostaje zadanie telefonu, klient maila od salonu, a kierownik widzi leady bez kontaktu.